Parenting

Strach

dziecko

Strach jest wpisany w posiadanie dziecka. Pojawia się właściwie, jeszcze zanim pojawią się dwie kreski na teście. Najpierw boimy się, czy w ogóle się uda. Potem umieramy ze strachu, czy wszystko będzie dobrze. Panikujemy przed porodem, i nie wcale nie z powodu bólu, a obaw o to, czy nasza pociecha szczęśliwie pojawi się na świecie. Można by rzec, że potem z górki, ale skądże znowu.

Przez pierwsze tygodnie życia dziecka boimy się wszystkiego. W każdej sytuacji dostrzegamy zagrożenie. Zmęczone ciągłym czuwaniem oswajamy ten lęk. Uczymy się z nim żyć. Najpierw zabieramy go do łazienki, na pierwszą samotną kąpiel. Potem siedzi z nami w kącie, kiedy zamiast zerkać na rytmicznie unoszącą się klatkę piersiową, wychodzimy do drugiego pokoju.

Jak oswoić lęk

Zaprzyjaźniamy się z naszymi lękami, kiedy po raz pierwszy wypuszczamy naszą wychuchaną latorośl w inne ręce i wychodzimy same z domu. Zasiada ten nasz lęk na ramieniu, znajduje wygodną pozycję i zostaje z nami już na zawsze. Szepcze czarne scenariusze, ale już wiemy jak sobie z nim radzić. Czasem nawet się przydaje. Te czarne scenariusze magicznie zmienia w siłę do działania, kiedy faktycznie dzieje się coś złego. Ot, taki towarzysz każdej matki. Gratis do każdego dziecka. Budzi się przed nami, zasypia tuż po nas.

 

Zobacz także