Parenting

Nie straszcie matek

dzieci

Bywam zmęczona. Choć to delikatnie powiedziane. Czasem wieczorem nie zasypiam, a tracę przytomność, odpływam w sekundę. Czasem mam ochotę to wszystko rzucić w cholerę. Ale wiem, że każdy kolejny dzień będzie prostszy. Z każdym kolejnym mam więcej doświadczenia jako matko, znamy się z Młodym dłużej i łatwiej ogarniamy rzeczywistość. I z tą myślą naprawdę lepiej mi się wstaje, nawet po najbardziej nie przespanej nocy.

Zaraz będzie gorzej

Zaczyna się już w ciąży. Nie możesz spać i źle się czujesz? Poczekaj aż urodzisz, wtedy to dopiero będzie. Już nigdy nie odpoczniesz. Męczy cię zgaga, kopniaki i hemoroidy, a każdy dzień witasz radosnym porykiwaniem do muszli? Poczekaj na poród, wtedy to dopiero będziesz cierpieć. Urodziłaś i karmisz całą dobę? Poczekaj aż zacznie ząbkować. Raczkuje i ucieka? Poczekaj aż zacznie biegać. Biega i nabija sobie guzy? Poczekaj aż zacznie gadać. Gada i głowa ci pęka? Poczekaj aż zacznie pyskować… Można tak w nieskończoność. Zaraz będzie gorzej. Jeszcze chwila i utkniesz w wielkiej czarnej d… Ciesz się ostatnią chwilą wolności Matko! Za chwilę zginiesz marnie w więzieniu rodzicielstwa. Dobrze ci radzą, te wszystkie mamy, mamusie, babcie i pociotki. One wiedzą. One tam były. Jak to mówią małe dziecko – mały kłopot. Z każdym dniem rośnie, więc pogódź się z tym Droga Matko, twoje życie z każdym dniem będzie gorsze, bardziej męczące, a droga twa wyboista i posypana klockami lego. Generalnie do dupy. I nie narzekaj. Bo za chwilę zobaczysz.

I potem siedzi w kącie taka matka i zastanawia się czy uciec pociągiem czy ją dogonią. Rodzina i te wszystkie straszne sprawy, które z każdą minutą będą straszniejsze. A ja mówię nie, basta!

Moc jest w matkach

Droga Matko, każdy kolejny dzień będzie łatwiejszy. Z każdym będziesz lepszą mamą. Lepiej poznasz własne dziecko. Nieprzespane noce kiedyś się skończą. Zęby w końcu wyjdą, lęki miną, a Ty zamiast dresu założysz kieckę. Będą problemy. Inne. A bo kubek nie w takim kolorze, a kanapki w trójkąty, a nie kwadraty pokrojone. Bo z matmy grozi trója i dziewczyna rzuciła. I będą dni, kiedy będziesz się zastanawiać, czy by tego twojego stwora nie wepchnąć tam, skąd przylazł. Ale z każdym kolejnym dniem będziesz miała w sobie więcej siły i pewności, by stawiać temu wszystkiemu czoła. Wszak doświadczenie uczy najlepiej, a Ty z każdym dniem staż matkowania masz dłuższy. I choć teraz nie wiesz w co ręce włożyć i przechodząc obok lustra krzyczysz z przerażenia, wiedz, że będzie łatwiej. Przyjdzie dzień, że dziecię zamiast wisieć na Tobie, zniknie w tonie zabawek i nawet zatęsknisz za tą śliniącą się kulką u nogi. Kiedyś z rozrzewnieniem spojrzysz wstecz i stwierdzisz, że „uff, dałam radę”. I tak, duże dzieci to duży kłopot, ale duże dzieci to też doświadczone i silne matki, które znajdą sposób na każdy kłopot.

 

fot.lenkafortelna/pixabay.com

Zobacz także

  • Uff dobrze w końcu zobaczyć coś motywujacego… ja ostatnio słucham wszędzie miliona „dobrych rad”, bo przecież ja młoda głupia, dziecko pierwsze się będzie rodzic to co ja mogę wiedzieć. I tylko każdy straszy, albo bagatelizuje, albo się wymadrza i już wie co najlepsze dla mnie i mojego dziecka. A dobrego słowa nie ma skąd usłyszeć.
    I w takich chwilach miło przeczytać coś takiego 😉

    • Kilka razy usłyszałam, że szybko stanę się specjalistką od swojego dziecka. Myślałam, że to tylko takie gadanie, ale serio – tak po prostu jest. Minie miesiąc i będziesz miała pewność, że jesteś jedyną osobą, która wie, co jest najlepsze dla Twojej pociechy. I nic nie zmąci tej pewności. Ściskam! 🙂

  • Dziękuję <3
    Mam chwilowe załamanie, bo dziecko moje (3,5 miesiąca) ostro daje mi w kość. I jak sobie pomyślę co jeszcze mnie czeka na wyboistej drodze macierzyństwa, to chce mi się płakać 🙁
    Na razie odliczam – za dwa miesiące będzie łatwiej, bo zacznę rozszerzać dietę. No ale pojawią się kolejne problemy, może być nawet gorzej. Jak żyć?
    Ale dałaś mi nadzieję, że może nie będzie tak źle 😉

    • Z pewnością będą gorsze dni, ale z każdym takim dniem Ty lepiej będziesz wiedziała, jak je pokonać 🙂 Siły życzę i ściskam wirtualnie! 🙂

  • Karolina Bąk

    To prawda, istne szaleństwo z tym czarnowidztwem. Czasem myślę, że to wszystko dlatego, że inne matki chcą reszcie udowodnić, jakie to one są doświadczone, jakie obeznane w macierzyństwie. Kiedyś przeczytałam coś, co wyryło mi się w pamięć na długo – powiedział to mój idol i best autorytet ever, Korczak: „Ty masz swoje doświadczenia związane z życiem, pozwól dziecku budować jego własne”. Myślę, że można to dopasować właściwie do wszystkiego. Nawiązując do Twojego wpisu: to, że Ty miałaś ciężką ciążę, poród, początki macierzyństwa nie oznacza, że jest to standardem, pozwól cieszyć się tym innym 🙂 Dziękuję za taki ważny, chociaż rzadki głos w tym temacie 🙂 Pozdrawiam!

  • Zdecydowanie się z Tobą zgadzam. Straszą nas na każdym kroku, ale z mojego 3-letniego doświadczenia jako matka widzę, że każdego dnia jest lepiej. Owszem, zdarza się, że stytuacja wymyka się spod kontroli, ale znacznie rzadziej niż kiedyś. Teraz przynajmniej córa mi powie o co jej chodzi.

  • Żaneta Bomba

    Zgadzam się w 100%. Najlepiej żyć i wychowywać na własnych błedach 🙂

  • Mama Tosiaczka

    U nas te nieprzespane nocki dominuja a młody ma praeie 2 lata. Bywam strasznie zmęczona.Jednak również tłumaczę sobie że to minie…

  • Oj tak, bo ogólnie mamy mają przes…to trzeba jeszcze dołożyć, żeby jedna z drugą za bardzo się nie cieszyła, że teraz jest spoko