Parenting

Mój Dzień Matki

Dzień matki

To mój dzień. Od dwóch lat mam prawo świętować je pełną piersią. Jestem mamą. Z krwi i kości. Z wszystkimi swoimi wadami i zaletami. Najlepszą, jaką umiem. Najlepszą, jaką mój syn będzie miał…

Przed porodem byłam tą samą wredną babką, która z politowaniem patrzyła na inne dzieci i myślała, że „moje dziecko nigdy (wstaw dowolne)”. Przeczytałam kilka książek i myślałam, że wiem wszystko. Potem na świecie pojawił się On i okazało się, że nie wiem nic, a wychowanie dziecka jest już zupełnie czarną magią. Wątpiłam w każdą swoją decyzję. Poddawałam w wątpliwość każdy ruch. Potrzebowałam trochę czasu, żeby odnaleźć się w nowej roli. Nie zdawałam sobie sprawy, że to najważniejsza rolą, jaką przyjdzie mi grać w życiu.

Lubię tę kobietę, którą się stałam. Spoko z niej babka. Całkiem nieźle ogarnia. Jestem mamą, jaką zawsze chciałam być. Nie perfekcyjną, ale najlepszą. Nie bez wad, ale idealną. Dla Młodego. Bo ostatecznie to tylko jego zdanie w tym temacie się liczy.

Bycie mamą zmieniło wszystko. Nie zapomnę momentu, kiedy mąż odbierał nas ze szpitala, a ja jak dziecko przykleiłam się do szyby samochodu i chłonęłam to, co za nią. Świat wydawał mi się zupełnie inny. Dziś wiem, że w pewną kwietniową sobotę on się faktycznie zmienił i już nigdy nie będzie taki sam. Jest trudniejszy, dostrzegam więcej zagrożeń, ale każdy nowy dzień uczy mnie też jak cieszyć się z drobiazgów, widzieć piękno. Codziennie na nowo organizuję nasz świat, próbuję ulepić dla nas fajny dzień. Mam nadzieję, że będziesz je Synku kiedyś dobrze wspominał.

Czy Wy też inaczej spojrzeliście na swoich rodziców, odkąd sami zostaliście mamą i tatą? Wcześniej byłam głęboko przekonana, że mieli ogromne szczęście mogąc wychowywać jakże cudne dziecko – mnie 😉 Dziś zdaję sobie sprawę, ile pracy włożyli, żebym dziś była taka, jaka jestem i mogła z dumą patrzeć w lustro. Mamo, Tato, chapeau bas! Jesteście najlepsi. Dziękuję. To dzięki Tobie, a właściwie Wam, rodzice mogę cieszyć się dziś swoją rodziną i wiem, jak ona ma być – przede wszystkim szczęśliwa. Dziękuję też za to, jaką babcią dziś jesteś. Dalej uczysz mnie, jak bardzo można kochać.

Bycie mamą to największa przygoda, najtrudniejsza praca i najczystsza radość. Drogie mamy, pamiętajmy o tym na co dzień. Nie oceniajmy się zbyt surowo, pozwólmy sobie na odrobinę szaleństwa. Czerpmy garściami z życia. I łapmy każdy uśmiech naszego dziecka. Bo koniec końców, czy nie ten uśmiech liczy się najbardziej?

 

fot. pixabay.com/wokandapix

Zobacz także

  • niezwykłe, ile rodziców przechodzi przez tę samą drogę – najpierw zjedli wszystkie rozumy, a potem gdy mają już swoje dziecko nabierają – jak to napisać – pokory? szacunku? na pewno szacunku i zrozumienia do własnych rodziców. i chyba dopiero wtedy NAPRAWDĘ do nich dociera czym jest doświadczenie sprowadzenia na ten świat Nowego Człowieka 🙂 wszystkiego dobrego Autorko w Dniu Matki 🙂

  • Ja w tym roku obchodze dzień mamy po raz pierwszy:-) ale wiem, że z dniem porodu syna wszystko się zmieniło. Nagle się okazało że te rodzicielstwo rzeczywiście nie jest takie proste,a moje dziecko już dziś robi rzeczy których nigdy miało nie robić 😛
    Czy patrzę inaczej na moich rodziców. Powiem szczerze, że teraz bardziej ich rozumiem 🙂

    • Moi rodzice ciągle mówią, że mój syn jest dokładnie taki jak ja byłam. Jeśli tak faktycznie jest, powinnam im zacząć kupować kwiaty 😉

  • Nie jestem jeszcze ojcem, nie jestem nawet mężem, jestem narzeczonym, ale już dzisiaj zdaję sobie sprawę, że dziecko wywróci nasz świat (mój i mojej ukochanej) do góry nogami. Mam nadzieję, że będę pamiętał to wszystko dobre co ukształtowało mnie takiego jaki jestem, abym i ja mógł z tej spuścizny skorzystać. Co do złego, postaram się, by było go jak najmniej. Nie mniej jednak to moje chęci, życie i tak pokaże swoje pazurki. Nie narzekam, to dobrze, bo ja lubię dzikie zwierzęta. Pozdrawiam!

  • Podróże z Mamą i Tatą

    W moim przypadku też tak jest, że pojawienie się dziecka wszystko wywróciło do góry nogami. Zmieniły się priorytety, sposób spędzania czasu wolnego i tego zajętego też. Również sposób patrzenia na własnych rodziców i pracy jaką włożyli w wychowanie mnie i mojego brata się zmienił. Zrozumiałam, że wiele rzeczy, które moja matka kiedyś mówiła, były prawdą. Lepiej późno niż wcale.

    • Najgorzej jak potem zaczynamy mówić tymi samymi tekstami do swoich dzieci. Czekam na moje pierwsze „mięsko zjedz, ziemniaczki zostaw” 😀 😛

  • Dokładnie! Ja też pamiętam swoją pierwszą podróż. Była zima w kwietniu. W radio leciała Wiosna Vivaldiego. Patrzyłam na świat za szybą. Pamiętam to wszystko!

  • Kiedy urodziła się Maja, zrozumiałam to wszystko co przez całe dzieciństwo mówiła moja mama. Pamiętam, że kiedy mnie tuliła, zawsze pytała dlaczego tak szybko urosłam, dzisiaj o to samo pytam Maję. 🙂

    • Mi mówiła, żebym tak szybko nie rosła. Teraz ja to powtarzam 🙂

  • to prawda bycie mamą jest super. pięknie opisałaś jaka jesteś 😀